Home » Opowiadania by Edward Stachura
Opowiadania Edward Stachura

Opowiadania

Edward Stachura

Published January 2001
ISBN :
Hardcover
226 pages
Enter the sum

 About the Book 

Książka stanowi połączenie dwóch tomów opowiadań - zbiorów Jeden dzień z 1962 roku i wydanego cztery lata później Falując na wietrze. Jako początek pisarskiej drogi słynnego poety, prozaika i wędrowca są dla mnie dowodem na to, że Sted lepiej czuł się w prozie niż kojarzonych z nim piosenkach czy wierszach.Jeden dzień wyróżnia przede wszystkim introwertyzm bohatera, podczas gdy w Falując na wietrze protagonista Stachury zwraca się w stronę bardziej aktywnego poszukiwania drugiego człowieka. Przykładem tego jest porównanie dwóch opowiadań: Nocna... i Dzienna jazda pociągiem. W pierwszym bohater unika kontaktu z otoczeniem, podczas gdy druga historia ujawnia inne jego oblicze. Oczywiście pora dnia i fabuła warunkują taki stan rzeczy, niemniej jednak trudno przypuszczać, że Stachura nie chciał czegoś w ten sposób powiedzieć cztery lata później (analogie są wyraźnie czytelne). Inną sprawą jest, że Sted to wymagający rozmówca, a jego dialogi z przypadkowo poznanymi ludźmi sięgają rejonów niedostępnych dla przeciętnego zjadacza chleba.Ciekawsze wydają się opowiadania z drugiego zbioru, gdzie występuje już typowy klimat wyznaczający rozpoczęcie klasycznego etapu twórczości Stachury (zakończonego zbiorem Się).Opowiadanie Poranek to zapis intensywnych wrażeń sensualnych (czegoś na kształt iluminacji), doznanych o poranku poza miastem, kiedy bohater patrzy na budzące się do nerwowego pośpiechu skupisko życia ludzkiego. Sam tymczasem znajduje się z dala od cywilizacji i oddaje się afirmacji przyrody, co przybiera formę kontemplacji. Spadające liście przypominają o przemijaniu. Zanim jednak spadną ostatnie, Steda już tam nie będzie.Płynięcie czasu to dość podobna opowieść, skupiająca się na nieuchwytnym upływie czasu i chwil, które mogą być niekończącym się pasmem tak zachwytów, jak i monotonii.Strzeżcie mnie, zorze miłe zawiera typową dla Stachury negację możliwości poznania, podkreśla brak odpowiedzi na proste pytania i nowe wątpliwości wynikające z poprzednich. Wszystko to jednak łączy się z niechęcią do utraty choćby kilku godzin trwania w świecie pełnym tych białych plam, bohater demonstruje niechęć do snu, pojmowanego jako utrata świadomości, a więc namiastka czy też brat śmierci.uOstatnie z ciekawszych opowiadań, Parę kieliszków, to znów eksploracja tematu upływu czasu, podana w sposób bardziej typowy dla Marka Hłaski. Za oknem baru deszcz, w oknie naprzeciwko dziecko (coś na kształt ideału niewinności?), i protagonista Stachury cierpliwie i grzecznie wysłuchujący ludowych mądrości klienteli oraz nieszkodliwego starego bywalca szukającego słuchacza i kompana.Podsumowując, Opowiadania Stachury stanowią dobry wstęp dla kogoś, kto chce poznać jego osiągnięcia prozatorskie, ponieważ krótkie formy w nieortodoksyjnej postaci stanowią najłagodniejsze podejście, jak - używając terminologii wędrowca - powiedziałby pewnie sam Stachura.